To jeden z najstarszych kopców w Polsce, a jego dokładne pochodzenie do dziś pozostaje zagadką. Według legendy jest grobem legendarnego księcia Kraka, założyciela miasta. Choć archeolodzy nie potwierdzili tej teorii, atmosfera miejsca sprawia, że łatwo w nią uwierzyć. Stojąc na szczycie, ma się wrażenie obcowania z historią sprzed wieków.
Kopiec ma około 16 metrów wysokości, ale to nie liczby robią wrażenie. Największym atutem jest widok – rozciąga się stąd panorama Krakowa, z Wisłą, Wzgórzem Wawelskim i miejską zabudową w tle. Przy dobrej pogodzie można dostrzec nawet Tatry. Co ważne, to jedno z niewielu miejsc w mieście, gdzie nadal można poczuć ciszę i przestrzeń
Ciekawostką jest fakt, że Kopiec Kraka prawdopodobnie pełnił funkcję kultową lub astronomiczną. Wschody słońca 1 maja i 1 listopada – w dawnych wierzeniach słowiańskich dni szczególne – układają się w symboliczną linię z Kopcem Wandy. To kolejny element, który dodaje temu miejscu nuty tajemnicy.Z góry dotrzeć można kamieniołom Libana a raczej ruiny kopalni wapienia i obozu pracy z czasów II wojny światowej, w których kręcono film o Holokauście.
Tuż obok Kopca Kraka, nieco na uboczu utartych szlaków, stoi niewielki Kościół św. Benedykta – jedna z najbardziej zagadkowych i najmniej znanych świątyń Krakowa. Choć znajduje się zaledwie kilka kilometrów od Rynku, sprawia wrażenie miejsca wyjętego z innego czasu.Kościół pochodzi prawdopodobnie z XI wieku i uznawany jest za jedną z najstarszych sakralnych budowli w mieście. Jego skromna, kamienna bryła doskonale wpisuje się w surowy krajobraz wzgórza Lasoty. Nie ma tu bogatych zdobień ani monumentalnych wież — jest za to cisza, przestrzeń i historia zapisana w murach.
Najbardziej niezwykłe w tym miejscu jest jednak to, że kościół jest otwierany tylko kilka dni w roku. Zazwyczaj można go zwiedzać w okolicach Wielkanocy oraz odpustu św. Benedykta, co sprawia, że każda wizyta staje się małym wydarzeniem. Przez resztę roku świątynię można oglądać jedynie z zewnątrz — co paradoksalnie tylko dodaje jej uroku.Historycy przypuszczają, że wzniesienie kościoła mogło być związane z próbą chrystianizacji dawnych pogańskich miejsc kultu. Bliskość Kopca Kraka, który prawdopodobnie pełnił funkcje obrzędowe, nie wydaje się przypadkowa. To symboliczne spotkanie dwóch światów: starej wiary i nowego porządku.
Dosłownie obok kościołka zanurzony w roslinnosci Fort 31 „Św. Benedykt”,co tworzy wyjątkowe zestawienie: sakralnej ciszy i wojskowej dyscypliny w jednym krajobrazie.
To pamiątka po czasach, gdy Kraków był jedną z najważniejszych twierdz monarchii austro-węgierskiej.Fort powstał w połowie XIX wieku jako element potężnego systemu obronnego znanego jako Twierdza Kraków.
Jego zadaniem była kontrola doliny Wisły oraz ochrona strategicznego podejścia do miasta od strony południowej. W przeciwieństwie do wielu masywnych fortów artyleryjskich, Fort 31 ma formę niewielkiego, cylindrycznego fortu wieżowego, co czyni go jednym z bardziej charakterystycznych obiektów tego typu w Krakowie.
Surowa, ceglana bryła fortu doskonale kontrastuje z zielenią otoczenia. Choć dziś nie pełni już funkcji militarnej, nadal sprawia wrażenie miejsca czujnego i zamkniętego – jakby wciąż obserwował miasto z dystansu.Przez lata Fort 31 był obiektem zamkniętym i zapomnianym. Dopiero niedawno zaczął stopniowo wracać do świadomości mieszkańców i podróżników jako ciekawy przykład architektury militarnej XIX wieku.
Fragmenty kamiennego muru, który w 1941 roku okalał krakowskie getto. Przypomina o tym pamiątkowa tablica.
Wychodzimy z Podgórza kierując się most przed którym stoi pomnik Juliusza Leo prezydenta Krakowa w latach 1904-1918, dzięki któremu miasto zawdzięcza obecny kształt. Leo zrealizował bowiem ideę Wielkiego Krakowa, czyli przyłączył do niego okoliczne wsie, gminy i miasto Podgórze. Na tym jego zasługi dla Krakowa i Polski się nie kończą, o czym warto poczytać.
cdn......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz