Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 25 września 2023

Praga - Wyszehrady

Planów na zwiedzanie Pragi jest naprawdę w internecie bardzo dużo, można a nawet trzeba je poczytać i wybrać najlepszą opcje dla swojego pobytu .Podzieliliśmy zwiedzanie miasta na dwie części po prawej i lewej strony rzeki. 
Przy okazji podziwiania atrakcji historycznych w zasięgu dostępności szukaliśmy znanych rzeźb których po całym mieście jest rozsianych naprawdę sporo. Poświeciłem temu osobną stronę.
Na pierwsze dwa dni zwiedzania obraliśmy prawą stronę rzeki i zaczęliśmy od dzielnicy Wyszehrad
  
Na prawą stronę dostaliśmy się mostem żelaznym , przeznaczonym tylko dla kolei i ruchu pieszego Most nigdy nie został oficjalnie nazwany, a jego nazwa nieoficjalna związana jest z faktem iż znajduje się tuż obok Wyszehradu .Liczący 196,3 m długości wyszehradzki most kolejowy został wzniesiony w latach 1871-1972. Obecna konstrukcja jest wynikiem modernizacji przeprowadzonej w 1901 r., która przeszła do historii ze względu na tempo prac: stary most zastąpiono nowym w czasie 36 godzin.
 
 
Wyszehrad obejmuje średniowieczną twierdzę o tej samej nazwie, z której rozciąga się widok na wzgórze, miasto i zamek na Hradczanach.Według przekazów kronikarskich to właśnie tutaj (a nie na Hradczanach) zaczęła się historia Czechów.
W twierdzy znajduje się neogotycka bazylika św. Piotra i Pawła .Ten pokaźnych rozmiarów kościół wielokrotnie przechodził przebudowy. Fasada kościoła ozdobiona jest m.in. rzeźbami św. Piotra i Pawła, mozaiką przedstawiającą św. Cyryla i Metodego oraz kamienną płaskorzeźbą prezentującą Sąd Ostateczny. We wnętrzu bazyliki można podziwiać secesyjne  misterne malowidła z motywami roślinnymi, freski obrazujące żywot św. Piotra i Pawła, relikwie św. Walentego, trumnę św. Longina, czy ikonę Matki Boskiej Deszczowej jako obiekt wielu pielgrzymek.
Przy bazylice znajduje się cmentarz z zacisznymi ścieżkami , na którym zostało pochowanych wiele znanych czeskich postaci m.in. Bedrich Smetana ( kompozytor), Antonin Dvorak ( kompozytor), Karel Capek (pisarz -twórca terminu robot), czy Alfons Mucha ( malarz).
 Na uwagę zasługuje również pomnik Slavin, który jest zespołem grobowców upamiętniającym najbardziej uznanych ludzi kultury i sztuki.
Za murem cmentarza rozpościera się niewielki park gdzie uwagę zwracają grupy monumentalnych rzeźb.Te XIX-wieczne pomniki poświęcone są postaciom z czeskich legend i baśni.Możemy tu zobaczyć: Libuszę i Piotra Oracza, Ctirada i Šárkę (przedstawiciele zwalczających się plemion mężczyzn i kobiet toczących tzw.Wojnę Dziewic), Záboja i Slavoja (bohaterowie "rękopisu królodworskiego" - XIX-wiecznego falsyfikatu z czeskimi legendami) oraz Lumíra i Píseň (legendarnego bard, który odmówił uczczenia zwycięskich mężczyzn z Wojny Dziewic).
Dosłownie kawałek dalej możecie natknąć się na Diabelski Słup z którym wiąże się z nią kolejna legenda.Pewnego dnia przed jednym z wyszehradzkich księży pojawił się diabeł o imieniu Zardan. Czart miał chrapkę na duszę świątobliwego człowieka. Po długich negocjacjach ustalili, że jeśli Zardan zdąży w czasie mszy donieść na Wyszehrad kolumnę z Bazyliki św. Piotra i Pawła w Rzymie, dusza księdza będzie jego. Równo z pierwszymi dźwiękami mszy diabeł puścił się pędem do Rzymu, szybko porwał kolumnę i ruszył w drogę powrotną. Choć ksiądz bardzo się starał, to jego chwile były policzone.W sukurs przyszedł mu jednak patron świątyni –święty Piotr. Trzy razy wytrącał szatanowi kolumnę, tak że ten dotarł na miejsce kilka sekund po zakończeniu mszy.
Najprawdopodobniej kamień znajdował się niegdyś wewnątrz kościoła i służył jako zegar słoneczny. Inna wersja mówi, że to armatni pocisk, wystrzelony przez husyckiego puszkarza imieniem Czort. A jaka jest prawda ?
Nieopodal Bramy Leopolda widać niewielką kamienną kaplicę Rotunda świętego Marcina. 
To najstarsza budowla na wzgórzu i jedna ze starszych świątyń w Czechach. Zbudowana została w drugiej połowie XI wieku i była kilkakrotnie przebudowywana. Nie jest udostępniona do zwiedzania, chociaż czasami są w niej odprawiane nabożeństwa.
Do dziś zachowały się potężne bramy, wały i kilka budynków pełniących dawniej funkcje wojskowe. Na twierdze można się dostać poprzez dwie bramy Ceglaną i Leopolda 
W południowo-zachodnim krańcu twierdzy znajduje się punkt widokowy na Wełtawę i całą Pragę. Dojrzymy stąd nawet Hradczany z katedrą świętego Wita. Niewiele trzeba aby puścić wodze wyobraźni i uzmysłowić sobie co widzieli słowiańscy wojowie, którzy przebywali tu w XI wieku. Prawda ze pięknie :)

Dziś Wyszehrad to miejsce popularne wśród mieszkańców Pragi - tradycją stało się spędzanie tutaj nocy sylwestrowej ,ale dociera tu znacznie mniej turystów niż na Stare Miasto.
cdn........

niedziela, 24 września 2023

Praga ( Czechy) - przygotowania do wyjazdu


Plan wyjazdu do Pragi był nad wyraz szybką propozycją i jej realizacją wykonania patrząc na tle przygotowań do wcześniejszych wyjazdów.Wybór lokalu był uwarunkowany dostępem do „prywatnego” parkingu , gdyż czytając komentarze ludzi którzy zostawiali samochód na miejskich płatnych strefach ( 15 euro za dobę) i to po „zabawie” w szukanie ulica po ulicy ,wiec złapanie wolnego miejsca koło miejsca meldunku to podsumowując duże szczęście . 
Są też firmy które mają w ofercie rezerwację garażu na terenie Pragi .Jest to np. Mr. Parkit , gdzie zabukujemy na czas pobytu miejsce parkingowe płacąc w zależności od lokalizacji ( centrum miasta ) i rodzaju garażu ( na powietrzu czy pod dachem)  https://www.mrparkit.com/pl
Czasy już takie że winietę na poruszanie się po płatnych drogach w Czechach można kupić w internecie https://edalnice.cz . Ułatwiamy tym samym pracę policji, która ma bezpośredni dostęp do bazy weryfikującej dokonania opłaty za jeżdżenie po autostradach . Winiety są terminowe na rok , miesiąc lub 10 dni i kosztują w zależności od przelicznika walutowego od 300 , 100 lub 60 zł 
W przypadku tego rodzaju opłat niczego nie musimy przyklejać. Na autostradach rozmieszczone są kamery, które mogą zarejestrować na podstawie tablicy rejestracyjnej to, czy dany pojazd jest uprawniony do poruszania się odpłatnych czeskich drogach.
 
Wracając do noclegów - wytyczyliśmy na mapie Pragi granice noclegowe i szukaliśmy na bookingu miejsca spełniające nasze preferencje. Padło na dzielnice SMICHOV leżącą po lewej stronie rzeki Weltawy. Dzielnica Smíchov powstała w1922 roku i oznaczona jest jest jako – Praga 5
Budynek ustawiony w cichej okolicy – apartament widać po generalnym remoncie , nic w nim nie brakowało ,a najważniejszym był podziemny wielopoziomowy parking, do którego wjeżdżało się wąska bramą w kamienicy ( na złożone lusterka).

Dojazd samochodem z Zielonej Góra trwał 3:30 godziny ( nawigacja pokazywała 3:50). Na miejscu oceniliśmy , że stan mieszkania z oferty zdjęciowej  pokrywa się ze stanem rzeczywistym co nie zawsze jest analogiczne .Uff.
Po rozpakowaniu bagaży pierwszy wymarsz na miasto a konkretnie na bulwary przy rzece Weltawa , gdzie jest po cumowanych zarówno po lewej jak i prawej stronie pełno statków „knajp”  w których toczy się swobodniejsze od trosk życie. 
Największą atrakcją nadbrzeży są piżmaki - szczur piżmowy czy piżmak amerykański jest stosunkowo dużym gryzoniem, który pochodzi z Ameryki Północnej. Piżmak trafił do Polski właśnie z Czech oraz dzięki swoim ucieczkom z ferm

cdn......

czwartek, 6 kwietnia 2023

Sportowiec najlepszym pracownikiem

Organizacja Canadian Sport for Life, która promowała przydatność kompetencji uzyskanych
 w sporcie i zachęcała do zatrudniania byłych zawodników, opublikowała infografikę
Z przytoczonych wyników badań wynikało, że 95 proc. Prezesów (CEO) z listy firm Fortune 500 trenowało jakąś dyscyplinę sportu podczas studiów, natomiast 75 proc. członków zarządów przebadanych firm wyraża przekonanie, że kandydaci ze sportową przeszłością sprawdzają się lepiej wykonując prace „w biznesie” od osób bez takich doświadczeń. Oprócz wyników badania, Canadian Sport for Life podaje 9 powodów, dla których warto zatrudniać sportowców.
 
Po pierwsze, sportowcy osiągają cele. W sporcie osiągnięcie określonego wyniku jest celem samym w sobie. Jak w mało której dyscyplinie, celą są precyzyjnie mierzone i weryfikowane. Na poziomie wyczynowym tylko od wyniku zależy być albo nie być w sporcie. Dlatego sportowcy dokładnie planują i wdrażają uzgodnione z trenerem plany treningowe, które mają doprowadzić ich do określonego rezultatu. Codziennością jest także godzenie treningów i startów w zawodach z innymi aktywnościami, jak na przykład nauka, praca, rodzina. Trener futbolu amerykańskiego Vince Lombardi powiedział: „Prędzej czy późnej człowiekiem, który zwycięża staje się ten, który uwierzy w to, że może”.
Po drugie, sportowcy wykazują się ogromną determinacją. Osoby uprawiające sport cechuje wola walki i dążenie do poprawy swoich wyników. Nawet amatorzy, dla przykładu, w biegach masowych poprawiają „życiówki”. Takie nastawienie sprawia, że sportowcy wytrwale przezwyciężają trudności pojawiające się na drodze do upragnionego celu. Doświadczenie radzenia sobie z kontuzją czy dbania o obszary życia mające wpływ na rezultaty, takie jak odpowiednia dieta czy regeneracja i wypoczynek, budują cierpliwość i wytrwałość. Arsene Wenger, trener Arsenalu, powiedział: „Jeśli nie wierzysz że możesz tego dokonać, nie masz na to żadnej szansy”.
Po trzecie, sportowcy cechują się elastycznością i braniem odpowiedzialności. Sytuacja podczas zawodów i rywale często zaskakują. Dlatego, żeby rywalizować konieczna jest umiejętność szybkiego dostosowania się: do pogody, innowacyjnych technologii, taktyki przeciwnika i wielu innych czynników. Dan Gable, zapaśnik, powiedział: „Złote medale nie są tak naprawdę zrobione ze złota. Składają się z potu, determinacji i ciężkiego do odnalezienia stopu – zwanego odwagą”
Po czwarte, droga do mistrzostwa wymaga obrania strategii. Ambitnego celu nie osiąga się natychmiast. Sportowcy realizują swoją wizje w etapach, rozkładając ją na cząstkowe cele, które pozwalają weryfikować, czy obrany kierunek jest słuszny. Długoterminowa strategia przekłada się na pojedyncze jednostki treningowe i pozwala krok po kroku budować doskonałość potrzebną do rywalizowania o najwyższe cele. Tenisista Stan Smith powiedział: „Doświadczenie mówi Ci, co masz zrobić, pewność siebie – jak tego dokonać”.
Po piąte, sportowcy pracują zespołowo. Nawet w sportach indywidualnych zawodnicy współpracują z trenerem, często wspiera ich cały zespół specjalistów odpowiedzialnych za trening techniczny, taktyczny, wytrzymałościowy, siłowy, regenerację, dietę itp. Zawodnicy przyzwyczajeni są do współodpowiedzialności i jasnego podziału obowiązków. Rozumieją, że od zrozumienia i jakości współpracy zależy końcowy ich wynik i ile osób na ten wynik pracuje. Michael Jordan powiedział: „Dzięki talentowi możesz wygrywać spotkania, ale to inteligencja i gra zespołowa sprawia, że wygrywa się mistrzostwa”.
Po szóste, trening wymaga poświęcenia. Podczas treningu przekraczane są nie tylko granice komfortu, ale także granice możliwości, ponieważ rywalizacja wykorzystuje całe dostępne, specyficzne dla danej dyscypliny, zasoby. Większości treningów towarzyszy ból, który trzeba przezwyciężyć. Sportowcy mawiają, że najtrudniejszym przeciwnikiem, z którym muszą się zmagać, są oni sami. Poznanie samych siebie, umiejętność wykrzesania z siebie ostatnich rezerw, a niekiedy gotowość położenia na szali swojego zdrowia, świadczą o gotowości do poświęcenia się temu, w co się wierzy i co się kocha. Koszykarz Kevin Durant powiedział: „Ciężka praca jest warta więcej niż talent, jeżeli talent nie jest poparty ciężką pracą”.
Po siódme, sportowiec się nie poddaje. Zawodnicy mawiają, że nie liczy się to, ile razy upadłeś po drodze, tylko ile razy wstałeś i czego cię upadek nauczył. To właśnie porażki uczą najwięcej, umiejętność podnoszenia się po przegranej walce jest cechą najlepszych sporowców. Picabo Street, narciarka alpejska powiedziała: „Aby wykorzystać swój prawdziwy potencjał, musisz najpierw odkryć, co cię ogranicza, a później musisz mieć odwagę, aby z tymi ograniczeniami wygrać”.
Po ósme, normą jest działanie pod presją. Poza przygotowaniem, poziomem wytrenowania, to właśnie umiejętność działania w stresie, pod presją wyniku, oczekiwań trenera, kibiców i swoich własnych decyduje o końcowym wyniku. Sportowcy oprócz ćwiczenia swojego ciała, trenują umysł, aby umiał radzić sobie w sytuacjach ekstremalnych. Najlepszych sportowców cechuje umiejętność koncentrowania się i zarzadzania stresem niezależnie od okoliczności, w jakich się znajdą. Hokeista Paul Coffey powiedział: „Musisz bardzo ciężko pracować, aby dotrzeć na szczyt, a potem jeszcze ciężej, aby się na nim utrzymać”.
Po dziewiąte, motywacja i zaangażowanie prowadzą do sukcesu. Zawodnicy wiedzą, że sukcesu nie można osiągnąć przy okazji. Wychodząc na trening mają wykonać go na 110%, aby przygotowanie miało sens. Rozumieją dobrze, że każda kropla wylanego potu przybliża ich do realizacji celu. Motywacja często bierze się jeszcze z dziecięcych marzeń i dla większości jest pasją, bez której nie potrafią żyć. Trener koszykarzy Los Angeles Lakers powiedział: „Niczego w życiu nie osiągniesz podejmując działania tylko wtedy, gdy masz dobry dzień”.
Który z szefów organizacji, czytając powyższe opisy cech sportowców, nie pomyślałaby z tęsknotą, jak to zrobić, aby sportowcy chcieli u mnie pracować. Rzeczywiście, kiedy pracuję w organizacji mam wrażenie, że menedżerowie uprawiający sport wyróżniają się od pozostałych. Wiem, że dokonuję uogólnienia, ale na podstawie moich obserwacji widzę większą cierpliwość i wytrwałość, gotowość do stawiania sobie celów, które są trudniejsze, ale coś dla nich samych i organizacji znaczą. Coaching z takimi menadżerami osadzony jest mocno w rzeczywistości i przekłada się na realne wyniki. Rzadko kiedy bujamy w chmurach i rozważamy hipotetyczne problemy. Faktycznie zdarza się, że poświęcenie bywa zbyt kosztowne i zaburza np. równowagę pomiędzy pracą a życiem prywatnym albo przyczynia się do wypalenia, gdy organizacja ogranicza ich w działaniu lub szef nie potrafi podejmować decyzji.
Pracując natomiast jako coach sportowy i trener ze sportowcami, mam ogromną przyjemność widząc radość, jaką sprawia pokonanie kolejnej przeszkody, każda życiówka poprawiona o kilka sekund czy dodatkowe kilka punktów ugranych z silniejszym przeciwnikiem.
Na styku tych dwóch obszarów miałem okazję pomagać w planowaniu kariery sportowej i przygotowywaniu się do jej zakończenia. Jest to dla każdego sportowca bardzo trudny moment, gdyż z jednej strony wybiera inne ważne dla niego obszary życia, jak np. rodzina. A z drugiej żegna się w jakimś stopniu z tym, co robił przez całe życie, często od najmłodszych lat. Obszar pomocy sportowcom w przygotowywaniu się do zakończenia kariery często nie jest zauważany jako miejsce, w którym bywa potrzebne wsparcie. A warto odwdzięczyć się za emocje dostarczane nam – kibicom, bycie przykładem do ruchu i aktywności fizycznej i inspiracją dla przyszłych mistrzów.